Co słonko widziało…
… tego na pewno nie wiemy, zapewne sporo, szczególnie, że jest go (słońca) coraz więcej. Co prawda często chowa się za chmurami, płacze wiosennymi łzami, ale przecież jest…
Wracając do tematu… dziś znów pokazujemy to, co my widzieliśmy… Co spotkaliśmy w drodze, zarejestrowaliśmy (zatrzymaliśmy) w kilkunastu kadrach, co nam się „nawinęło” pod obiektyw…
Zapraszamy do oglądania rezultatu naszych powszednich, cotygodniowych foto-łowów.