25 września w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Małdytach odbył się wernisaż wystawy fotograficznej Joanny Dadeło…
Asia jest naszą kółkową koleżanką, autorką wielu zdjęć pokazywanych w ramach wystaw organizowanych przez Kuźnię Światła. Dla starszego „pokolenia” Kuźni – Asia to nie tylko koleżanka, ale i przewodniczka po fotograficznym świecie, a jej zdjęcia inspirowały i inspirują wielu uczestników spotkań Kuźni…
Od kilku lat Asia mieszka w rodzinnych stronach, jako, że w Krośnie była „gościnnie”…
Pasja fotograficzna, którą ma w sercu (a była tam jeszcze przed Kuźnią), trwa w Asi nadal, nadal powstają wspaniałe czarno-białe fotografie…
I oto po kilku (nastu?) latach Asia doczekała się wystawy swoich prac… BO zdjęcia chcą mówić, chcą opowiadać swoje historie, zamknięte w szufladzie bądź na dysku komputera – wołają! Krzyczą! Domagają się widowni!
Kuźnia nie mogła być na wystawie, odległość jest tutaj znacząca:)
Ale ci, którzy znają Asię byli z nią na wystawie sercem!
Asia zresztą też nosi w sercu Kuźnię…
Rozwijaj w sobie pasję Asiu! Niech owocuje pięknymi zdjęciami! Pamietaj o Kuźni!
Może przyjdzie taki czas, że się spotkamy…
Więc… do zobaczenia!

A poniżej kilka słów z wernisażu…

Wybrałam się w podróż. Podróż po miejscach które znam. Znam je zarówno z dzieciństwa, jak i z dorosłości. Stało się tak za sprawą wystawy zdjęć Joanny Dadeło, która odbyła się w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Małdytach. Wystawę zatytułowano „Małdyty i okolice czarno-biała odsłon”. Zrobiła mi niespodziankę i przeniosła mnie do innego świata.

Podczas wernisażu małdycianie i nie tylko mogli poznać duszę artystki poszukującej światła i obiektu. Dusza wniknęła w zdjęcia i ukazała czarno-białą energię, pasję, zaangażowanie oraz skupienie autorki zdjęć.

Widać było całkowite wyłączenie z rzeczywistości, by w kadrach oddać widzom natchnienie i prawdziwe emocje. Dlatego nie sposób się przy tych zdjęciach nie zatrzymać na dłuższą chwile i nie podjąć swoistej refleksji. Widziałam twarze oglądających… Każdy z nich analizował, na swój sposób, miejsca ze zdjęć, które zna doskonale, a jednak odkrywa je na nowo z zupełnie innym przesłaniem.

Osobiście uważam i takie odniosłam wrażenie, że czarno-biała estetyka, jest tym właśnie rodzajem fotografii, którą artystka pokochała szczególnie.

W dzisiejszych czasach pokolorowanego świata potrzeba nam takiego wyciszenia, swoistego self care, przystopowania i uważności na piękne otoczenie.

Dziękuję artystce, za to że oderwała mnie od dnia codziennego i uwrażliwiła na piękno przyrody.

Anita Boszko

Moi drodzy bardzo, bardzo dziękuje za te wszystkie ciepłe wpisy. Niestety nie mam facebooka więc nie mogę tam dokonać wpisu. Noszę w sercu wspaniałe chwile jakie z Wami spędziłam i dziękuję za inspirację, śmiech, plenery, spotkania i oczywiście zdjęcia. Ściskam Was mocno i serdeczności przesyłam. I jak powiada Tomasz niech żyje fotografia!

Asia